Paweł Szypulski / Ciało obce


Co widzę, kiedy patrzę na Nicki Minaj?

Gdy tylko spoglądam poza to, czego w jej przypadku przeoczyć nie sposób, objawia mi się szaleństwo nadmiaru znaków, kompletne pomieszanie z poplątaniem. Zaczynają mnie uwierać myślowe skróty i polityczne poprawności, które pozwalały mi uznać za zamkniętą kwestię tego, co w przedstawianiu ciała jest w porządku, a co nie. Nie wiem, czy o tym samym myślą inni widzowie odpowiedzialni za ponad 400 milionów wyświetleń Anacondy na YouTube, ale wspólnie uczestniczymy w spektaklu zbudowanym na gruzach kolonialnego imaginarium.

Nie potrafię uciec od skojarzenia z Saartjie Baartman, młodą kobietą z plemienia Khoikhoi, która na początku XIX wieku została wykorzystana przez grupę „przedsiębiorczych” białych mężczyzn jako obwoźna erotyczna atrakcja – „hotentocka Wenus”. Głównym przedmiotem fascynacji europejskiej publiki, której prezentowana była dziewczyna przywieziona z afrykańskich kolonii, były proporcje jej ciała, w szczególności rozmiar pośladków. Baartman była zmuszana do publicznego obnażania się i prostytucji. Zmarła w paryskich slumsach, nie dożywszy trzydziestu lat. Spokoju nie zaznała nawet po śmierci – szkielet i odlew jej ciała przez dziesięciolecia pokazywane były w muzeum. Współcześnie historia „hotentockiej Wenus” obrosła niezliczonymi tekstami kultury – od postmodernistycznych dzieł sztuki przez akademickie eseje do inspirowanych jej przydomkiem pseudonimów producentek feministycznej pornografii. Z całego szumu, który ją teraz otacza, najmocniej uderza mnie proste pytanie – jak blisko mi do jej paryskiej widowni, kiedy przeglądam książki podróżnicze, przerzucam stare pocztówki czy patrzę na klip Nicki Minaj.

[Paweł Szypulski]

Paweł Szypulski – członek Rady Miesiąca Fotografii w Krakowie. Kurator i twórca wizualny pracujący z rozmaitymi materiałami archiwalnymi. Z wykształcenia antropolog, specjalizuje się w krytycznej analizie tekstowych i fotograficznych świadectw osobistych.