Maciej Jerzmanowski, Janusz Kaczorowski. Ukryte


Janusz Kaczorowski – wybitny twórca, poeta, zapomniany mentor krakowskiego środowiska artystycznego – na początku lat 70. XX wieku napisał, że:

Prawie każde działanie artystyczne ma fazę skrytości. Mają ją również niektóre działania nieartystyczne.
Wydaje się, że sztuka ją opuszcza tylko w potrzebie uwierzytelnienia. Trzeba być dostatecznie pewnym sztuki, wówczas nie zagraża nam zdrada.

Powyższe słowa są zaczerpnięte ze znanego w towarzystwie przyjaciół artysty Manifestu prywatnego sztuki ukrytej. Kaczorowski wyłożył w nim intuicyjne zasady, które determinowały jego działalność twórczą. Tekst nie został za życia artysty opublikowany, nie wiadomo też kiedy dokładnie powstał, funkcjonował bowiem w obiegu prywatnym. Jedyny przedruk z 1988 roku zdaje się niepełny, mówiąc wprost: zdaje się niechlujnie przez artystę spisany. Manifest nigdy nie oddziaływał szerzej, ale jest najlepszym znanym kluczem do rozpoznania drogi artysty ku twórczości intymnej. Marząc o wzroście autonomii sztuki, Kaczorowski proklamował negację zwyczajowego obiegu. Liczył na zanik życia artystycznego i zanik krytyki takiej, jaką znamy z codzienności; liczył na radykalne zerwanie ze wszystkim, co sztuce towarzyszy, co występuje poza nią samą.

Kaczorowski, będąc wykładowcą Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a później kompanem licznych dyskusji, uczył pokory w refleksji, inspirował swoją erudycją i rozbudzał potrzebę nabywania świadomości. Pokazywał swą postawą, że manifestacja sztuki i jej publiczna prezentacja jest wtórna względem korzyści, również tych duchowych, wypływających z pracy artystycznej i niekiedy zupełnie zbędna.

Możliwa do zrekonstruowania dzisiaj część dorobku Kaczorowskiego jest znikoma. Zachowało się kilka grafik oraz druków tworzonych na wzór propagandowych materiałów z okresu PRL-u, które negocjują zasady publicznej komunikacji i treści otaczającej artystę autorytarnej ikonosfery. W Pracowni Drzeworytu krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych zachowała się praca niezwykła, osobliwy autoportret artysty. Przedstawia Kaczorowskiego jako dysfunkcyjną zabawkę. Przedmiot ten jest efektem refleksji o pozycji artysty – klauna ubranego w sztruksowy garnitur – i jego powinnościach względem odbiorcy czy szerzej społeczeństwa. Sznurek, za który można pociągać, nie powoduje żadnego ruchu lalki. Jej papierowe kończyny ruszają się na zawiasach, ale na boki, w przeciwnym do tego, który jest oczekiwany kierunku i niezależnie od sznurka. Pajac jest śmieszny, ponieważ porusza się kuriozalnie i inaczej niż może się tego spodziewać widz.

Student i przyjaciel Kaczorowskiego Maciej Jerzmanowski podczas wystawy 6/17 w galerii Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki w 1976 roku poinformował publiczność, że „z dniem 3 marca zawiesza działalność artystyczną do odwołania”. Nie był w tej decyzji konsekwentny, jednak kilka lat później, dokładniej mówiąc po 1984 roku, rzeczywiście zaniechał działalności. Jerzmanowski w swojej krótkiej, ale konsekwentnej i zaskakującej karierze artystycznej dał się poznać jako intrygujący i oryginalny negocjator języka wypowiedzi. Jego prace, instalacje, akcje przeprowadzane w przestrzeni publicznej odsłaniały potencjał dosłowności i prostej przekory. Były często literalnym przełożeniem struktur językowych na formy wizualne (jest tak w przypadku np. Peryskopu, Prezentacji czystej wody lub Kawie na ławę). W ten sposób twórca rozszerzał też wyobrażenie o miejscu prezentacji sztuki i formacie współczesnej instytucji. Okupacja przestrzeni, czasem nazywana Kartonowymi ogrodami, to rekonstrukcja pracy pokazanej w Krakowie i Paryżu w latach 70. i na początku 80. ubiegłego wieku. Złożona z kilku tysięcy białych stożków i umieszczona na podłodze struktura uniemożliwia wejście na salę wystawową, zatem po prostu czyni z niej przestrzeń niedostępną. Kartonowe ogrody migrują po różnych przestrzeniach Galerii Bunkier Sztuki – mogą znaleźć się wszędzie tam, gdzie utrudnią codzienne funkcjonowanie instytucji.

Przywołanie twórczości tych dwóch szerzej nieznanych artystów ma na celu odsłonięcie pewnego dawnego, intymnego dialogu sztuki z rzeczywistością dojrzałego PRL-u. Funkcjonowały w niej nieprzystające do dzisiejszych konwencje, systemy i zwyczaje, od których artysta nie był zupełnie wolny. Ich odosobnione kreacje, nacechowane intensywnym przeświadczeniem o potrzebie podejmowania działań powszechnie uznanych za absurdalne, wprowadzają nowe spojrzenie w przestrzeń dyskusji o rodzimej neoawangardzie.

MACIEJ JERZMANOWSKI (1950) – absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie w 1975 roku na Wydziale Grafiki uzyskał dyplom. Autor kilkunastu akcji w przestrzeni pozainstytucjonalnej, które realizował w latach 70. i na początku 80. ubiegłego wieku. Negocjował w nich terytorium oddziaływania sztuki efemerycznej. W akcji Spacer z 1981 roku artysta przebrany był w biały kombinezon i przemierzał ulice Krakowa, trzymając w rękach pięciometrową tyczkę. Dokumentacja fotograficzna tego zdarzenia przedstawia oniryczną konfrontację anonimowego performera ze skonsternowaną i przypadkową publicznością w kontekście gmachów miejskich, siedzib instytucji – Biblioteki Jagiellońskiej, Pałacu Sztuki – bądź organów władzy, np. partii PZPR. Inne akcje i instalacje Jerzmanowskiego (Ping-Pong, Działka na niebie, Zrywanie kwiatu lotosu czy Peryskop) to wyjątkowe w sztuce tego okresu przykłady działań nacechowanych absurdalną atmosferą epoki.

JANUSZ KACZOROWSKI (1941–1987) – artysta, poeta i teoretyk sztuki, wybitny myśliciel, animator środowiska artystycznego, przyjaciel artystów. Absolwent Wydziału Grafiki krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie na początku lat 70. XX wieku pełnił funkcję asystenta w Pracowni Drzeworytu. Członek grupy poetyckiej 848. Bliski współpracownik krytyka i kuratora wystaw Stanisława Urbańskiego. Jego prace i akcje (np. Grafika z 1975 roku poświęcona procesualnemu charakterowi działalności artystycznej czy projekty Sztandarów, roboczych Rękawic czy wzorowanych na atrybut przodowników pracy Krawatów, w których twórczo wykorzystywał język chałturniczej produkcji materiałów propagandowych w okresie PRL-u i projekt okładki Świata nie przedstawionego Juliana Kornhausera i Adama Zagajewskiego z 1974 roku) to odosobnione, pionierskie w sztuce polskiej przykłady subwersywnego użycia motywów znanych z ówczesnej ikonosfery i oficjalnego języka komunikacji wizualnej.

folder do wystawy
kliknij by powiększyć

fot. Studio FilmLOVE